piątek, 23 kwietnia 2010

zamyślenie...

    Tak. Znowu... Ostatnio często myślę. Ale dzisiaj, teraz, tak jakby inaczej...

     Myślę o szczęściu innych ludzi. Moich znajomych, nawet nie przyjaciół tylko takich, do których wystarczy się uśmiechnąć i czasem pogadać. Tacy ludzie są mile widziani w moim życiu.

   I jest mi dziwnie ciepło na sercu. To szczęście nie dotyczy mnie, wcale. Ale cieszę się. 

  Myślę jak mi dobrze być samą... Mieć czas na tworzenie, mieć ten nieosiągalny w innym stanie nastrój... Rysowałam dzisiaj... dla kogoś i dla siebie. Uwielbiam rysować twarze, oczy... a najbardziej te uśmiechające się oczy ludzi szczęśliwych lub chociaż zadowolonych czy roześmianych.  ...bo oczy są zwierciadłem duszy...




              Zasnę dzisiaj przy muzyce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz