Moje myśli dzisiaj biegną w jednym kierunku... Samobójstwo... Czy próba samobójcza jest formą egoizmu?? Nie wiem. Niestety próba tej dziewczyny się powiodła... Miała 17/18 lat. Przykre jest kiedy człowiek z twojego środowiska odchodzi na zawsze. Jeszcze gorsze jest jeśli sam podejmuje taki wybór nie potrafiąc jeszcze w pełni decydować o sobie, nie wyrastając w pełni z dzieciństwa...
Nie przepadałam za tą dziewczyną. Znałam ją dość słabo. Jednak odczuwam pewną pustkę... Nie mogę o tym przestać myśleć. A najczęstszym powracającym pytaniem w mojej głowie, tłukącym się nieustannie i dobijającym niemiłosiernie jest: dlaczego? Te zwykłe i oklepane dlaczego?!? Jaki był powód tego, że tak młoda osoba mająca przed sobą tyle lat życia, tyle pięknych chwil nagle z tego zrezygnowała...?
Łzy niezrozumienia napływają mi do oczu... Ale nauczyłam się nie płakać z powodu czyjejś śmierci. Może to jest nieludzkie i straszne ale już nie potrafię z tego powodu płakać. Może mój zapas tych przeklętych łez się już skończył...
[*]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz