Byłam dzisiaj odwiedzić babcię. Od wczoraj już jest w domu. Fizycznie poprawy u niej nie widać :( ale psychicznie chyba jest lepiej. Każdy ją wspiera i pociesza. Każdy wierzy, że paraliż minie... Widziałam dzisiaj coś pięknego... Słyszałam piękną muzykę - szczery śmiech staruszki i jej małej prawnuczki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz