Czuję się jakoś... dziwnie. Chciałabym znaleźć się samotnie w jakiejś ogromnej przestrzeni i zacząć krzyczeć. Nic ważnego, bo naprawdę nic mnie nie dręczy. Bynajmniej nie mam tego jakoś skonkretyzowanego.
Chciałabym żeby była wiosna. żeby słońce rozświetlało błękitne niebo i dodawało nadziei, żebym mogła iść przed siebie nie zastanawiając się dokładnie dokąd...
Ogarnęła mnie jakaś taka melancholia. Błądzę w tej zagmatwanej sieci jaką jest internet i szukam natchnienia do czegokolwiek... Do życia.
Oddychania...
Ujrzenia czegoś co jest w polu widzenia...
Poznania samej siebie...
...Do zrozumienia...
Potrzebuję odwagi, bo nie mam do tego prawa...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz