czwartek, 6 maja 2010

a ja lubię deszcz

   Wszyscy są dzisiaj jacyś tacy zdołowani. To wina pogody? Nie wiem. Ja lubię deszcz mimo jego szkodliwego wpływu na moją fryzurę :P I jakoś dół mnie nie łapie...

    Byłam dzisiaj na lekcji rysunku. A tak mi się nie chciało... Dobrze, że się zebrałam i poszłam w końcu. Fakt, z godzinnym opóźnieniem ale co tam. Rysowałam modelkę - starszą kobietę, która ze swoimi zmarszczkami wyglądała pięknie! Naprawdę.
Poznałam dzisiaj kolejnego Marcina. Właśnie tam, na zajęciach z rysunku. To już drugi nowopoznany Marcin w tym tygodniu. Obydwoje wydają się być w porządku.

    No nic. Pójdę chyba porysować, albo poczytam... Zapewne skończy się na przesiadywaniu na facebooku. Nooorma ;)

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz