poniedziałek, 8 lutego 2010

Zmarnowana...

   Ten dzień spokojnie mogę włożyć do szufladki z napisem NIC. Mój katalog wspomnień musi być uporządkowany, inaczej mam problem z odnalezieniem zagubionych uczuć i wrażeń. Moje życie nie jest skomplikowane ani trudne. Czasem na siłę próbuje to zmienić i często tego żałuję.
  Miewam dni gorsze i lepsze. Jak każdy. Wczoraj mój "drugi anioł stróż" uświadomił mi, że moje życie to bajka. Może nie ma w nim happy endu ale to pewnie dlatego, że to jeszcze nie koniec. Jak w każdej bajce powinien być morał. Szczerze mogę powiedzieć, że znajdzie się i nie jeden.:]

   Cały dzień męczą mnie te same myśli i jakieś takie osłabienie. Do jutra musi mi przejść -> ciężki dzień w szkole (Sądny dzień, albo raczej rzeź niewiniątek xd).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz