Tak, jestem chora. Wygląda na to,że jest to najzwyklejsze przeziębienie ale jednak komfort mojego jakże przeciętnego życia nieco się pogorszył. Choć moje ferie wydłużą się o 2 dni jestem przybita perspektywą mojej przyszłej nieobecności na dzisiejszych i jutrzejszych lekcjach.
Jednakże moja podświadomość(a może ambicja?) mówi mi , że muszę być dzisiaj przynajmniej przez 45 minut w sql (jedyny termin poprawy z polaka), + jeszcze obecność obowiązkowa na trzech pierwszych godzinach w piątek (chemia i biologia*2). Wyczyn iście heroiczny. Czy znajdzie się ktoś równie wytrwały (albo głupi)?;]
A oto mała pożywka dla koneserów sztuki xd Pozdrawiam:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz