wtorek, 2 lutego 2010

Analfabetka?

   Czy mieliście kiedyś tak, że nie mogliście się wysłowić?? Bo ja tak właśnie miałam dzisiaj. Okropność. A najgorsze było to, że nie potrafiłam przeczytać tekstu! Gubiłam się w słowach i widziałam jak inni mają ze mnie uciechę a mnie do śmiechu nie było. Suuuuper. Dzień dobry, jestem analfabetką. To jest to. Świadomość, że koleś, na którym Ci zależy ma bekę z ciebie.  Ehhh... Czy po dniu pełnym wrażeń i dobrej zabawy zawsze musi nastąpić tak nieznośny dzień jaki właśnie miałam dzisiaj?

Kiedy te ferie w końcu nadejdą?? Czekam z utęsknieniem... :] A zapowiada się białoooo. Postanowienie na ferie: Ulepię bałwana :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz