piątek, 29 października 2010

Zawiedziona...

   Wczoraj w nocy dowiedziałam się o czymś przykrym... Jacy ludzie są perfidni ): 
Tak mi smutno...  
   Jak łatwo ludzie mogą wszystko zepsuć swoim głupim gadaniem... :'(


wtorek, 26 października 2010

Pisać jego imię na kartce i ozdabiać je gwiazdkami, dopóki nie skończy się tusz w długopisie...


poniedziałek, 25 października 2010

''inne będą nasze dni, adresy, telefony... kiedyś, po latach spotkasz mnie, idąc na przykład z żoną.kiedy się ukłonisz,  spojrzę uśmiechnięta.twoja żona spyta: `kto to?` powiesz: `nie pamiętam..`''


   Zaplątałam się w tę nić, w kłębek pragnień i niedobrych myśli. Wiem, że z dnia na dzień będę owijać się coraz ciaśniej i ciaśniej aż zabraknie mi tchu. Nie wiem co wtedy się stanie- nie chcę wiedzieć. Wolę wyobrazić sobie, że jednak do tego nie dojdzie, że jakoś się odnajdę, że ktoś mnie stąd wyciągnie.
Bo jest ktoś kto może mnie uwolnić z tego więzienia ale wiem, że nie powinien tego robić, nie może, bo tak nie wolno...

czwartek, 14 października 2010

   Nie wiem już o czym mam tu pisać... Chyba zrezygnuję z tego bloga.
Jakoś nie znajduję czasu ani słów...
Narazie chyba po prostu sobie odpuszczę. Muszę porządnie zająć się w końcu swoim dawno nieużywanym wymiarem swojego życia